czwartek, 30 października 2014

Może jednak

Jestem sobie powolutku. Tylko troszkę. Prawie jakby mnie nie było.

Znowu wydałam ostatnie pieniądze na alkohol. Znowu skończę tę noc gdzieś na mieście, udając, że wszystko jest tak w porządku.

Coś toczy mnie od środka.

Moje dłonie są coraz zimniejsze.

Moje serce coraz częściej niezdrowo przyśpiesza.

Może jednak umrę tak jak chciałam, młodo, jak Byron, jak James Dean.

Może to już niedługo.

Chyba jesteśmy do siebie podobni. Pewne rzeczy jednak dostaje się w genach.

Zanurzam się w czerni.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz