sobota, 22 listopada 2014

Nací en Alamo

Robię wszystko powoli, niepewnie, ostrożnie, uważnie.

Nic się nie zmienia.

Tylko spadł pierwszy śnieg, jest tylko trochę zimniej, trochę ciemniej.

Czytam Bukowskiego, a mój płaszcz zrobił się za cienki, już nie grzeje.

Tak naprawdę wszyscy moi prawdziwi przyjaciele byli zawsze ukryci między stronami książek, ale ostatnio zaczynam już tracić nawet ich.

Gubię historie, gubię opowieści.

Wracam do domu nad ranem a w mojej ciemnej ulicy wściekłe psy usłużnie liżą mi stopy.

Już prawie... Już jestem pusta.

No tengo lugar
No tengo paisaje


czwartek, 13 listopada 2014

Balalajka

Wschodnie tajemnice rozgrzewają moje wnętrze. Głos unosi się w powietrzu, taki pierwszy, młody i pewny.

Chyba już nie pamiętam jak to jest mieć odrapane kolana i dłonie krwawiące od kolców pierwszych malin. Jak to jest moczyć stopy w świeżej rosie i wpadać w delikatne pajęczyny. Jak smakuje prawda rozpływająca się w ustach.

Chyba już nie wiem jak smakuje niewinność.

Moje ciało, skulone, ciągle czeka na coś ze ślepą nadzieją, ale gdzieś w środku już wiem że to nigdy nie nadejdzie.

Maiden, maiden tell me again
What can grow, grow without rain,
What can burn for many years,
What can long and cry without tears?