Robię wszystko
powoli, niepewnie, ostrożnie, uważnie.
Nic się nie
zmienia.
Tylko spadł
pierwszy śnieg, jest tylko trochę zimniej, trochę ciemniej.
Czytam Bukowskiego,
a mój płaszcz zrobił się za cienki, już nie grzeje.
Tak naprawdę
wszyscy moi prawdziwi przyjaciele byli zawsze ukryci między stronami książek,
ale ostatnio zaczynam już tracić nawet ich.
Gubię historie,
gubię opowieści.
Wracam do domu nad
ranem a w mojej ciemnej ulicy wściekłe psy usłużnie liżą mi stopy.
Już prawie... Już jestem
pusta.
No tengo lugar
No tengo paisaje