poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Abremela...

Buduję powoli
Żelbeton
mojego ciała.

Chwieję się, ale już nie upadam, daję spokój zbyt urywanym, zbyt silnym spazmom i patrzę na siebie z zewnątrz. 

Kiedyś Duras pisała "Bardzo wcześnie w moim życiu było za późno. Zestarzałam się mając osiemnaście lat (...) To starzenie się było okrutne". I teraz właśnie tak się czuję.

Już mnie nie ma, już tylko obserwuję z zewnątrz drobne szczątki dawnych uczuć, jakbym umarła i patrzyła na wszystko z zewnątrz.

Starzeję się czy po prostu znikam?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz