wtorek, 23 grudnia 2014

nie szukajcie mnie

Zapach żywicy przedziera się przez nijakość.

Nuda

Nuuuda

Uchylam okno żeby wpuścić trochę życia, trochę powietrza, żeby bylo czymś wywietrzyć głowę i napełnić płuca.

Nie
Da
Się

Muzyka szarpie mną, szarpie mocniej niż kiedykolwiek, rozrywa, pobudza w tak silnym kontraście do zbyt rzeczywistej rzeczywistości. Jak na złość, kiedy powinnam być zgaszona i zaciskać zęby, poezja i muzyka wysadzają mnie w powietrze, skręcają moje ciało, od środka, kurczę się i rosnę i jestem już tylko muzyką i poezją.

Nie ma mnie tu.

Patrzycie w puste oczodoły, w zahipnotyzowane ciało pozbawione czucia.

I’m not there.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz