Najsmutniejszy
człowiek świata
Siedzi przy moim
stole.
Piję herbatę parząc
sobie usta.
Jest nie tam gdzie
powinien być, nie tam gdzie mógłby. Jest przywiązany do tego miejsca i już nie
umie się z niego ruszyć. Nie po tylu latach.
Najsmutniejszy
człowiek świata
Milczy.
Nie wiem co mu
powiedzieć.
Znamy się od
zawsze, zbyt długo żeby wiedzieć cokolwiek o sobie nawzajem.
Najsmutniejszy
człowiek świata
Nie wiem że nim
jest.
Nie wie co go
dotyka i co go wzywa, nie wie, czym jest to coś co go ściska od środka i nie
pozwala mu spać.
Ja wiem ale nie
odzywam się, przecież jestem zbyt młoda, nic nie rozumiem.
Duszę w sobie słowa
którym i tak nie umiem nadać odpowiedniego kształtu i wyrazu.
Boję się o
najsmutniejszego człowieka świata.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz