wtorek, 17 lutego 2015

empty

Jest mi pusto
w środku.

Byłam już w tak wielu miejscach, byłam taka odważna, taka pewna.
I nagle mój wszechświat zaczyna się ograniczać do mojego łóżka, do mojej ostoi, do mojego jedynego mieszkania, z daleka od telefonów, maili, innych ludzi, załatwiania spraw.

Więc... Beksiński?

Im szybciej pędzimy tym szybciej wypadamy z torów, tym szybciej tracimy przytomność, tym szybciej się spalamy, a im wolniej... im wolniej? co wtedy?

Rozpływam się.

Fuj, to takie obrzydliwe. Ale im dłużej to robię, tym mi dalej do tego kim kiedyś byłam.

Stopniowe Wytracanie Prędkości.

Już

Prawie

Znikam.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz